3 czerwca 2007 Pan Timo wstukał sześciocyfrowy kod na matrycy oprawionej w dębową framugę i rozległo się ciche brzęczenie. Kopuła barku rzeźbiona w słońca z ludzką twarzą uniosła się ukazując kryształową karafkę i 3 szklanki. Pan Timo nalał do każdej nieco więcej niż połowę i podał drinki gościom. Pan Malgojo, krępy mężczyzna z orlim nosem i bez podbródka odezwał się pierwszy: - Coś mi się zdaje, że nie zaprosiłeś nas, żeby się napić. O co chodzi, Timo? Pan Timo odchrząknął, wypił duszkiem zawartość szklanki i odparł: - Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Coraz więcej poddanych zaczyna drążyć i dociekać. Infiltrantom coraz trudniej jest utrzymać w ryzach planowany stan zbiorowej podświadomości. Komórka ds. przebudzonych nie działa wystarczająco precyzyjnie od kiedy zapanowała moda na nie-posiadanie telewizorów. Odnoszę wrażenie, że zaczynają się mnożyć jak grzyby po deszczu. - To niemożliwe – odrzekł pan Fiero, wysoki, przystojny jegomość w świetnie skrojonym garniturze od Hugo Bossa – precyzyjne testy wykazały, że nigdy nie będzie ich więcej niż 4%, z czego zdecydowana większość nam nie zagraża… A ten niewielki odsetek od wieków utrzymuje się w granicach bezpiecznej tolerancji. - Tylko w zeszłym miesiącu upadło 269 blogów – wtrącił się Pan Malgojo - których autorzy zostali upokorzeni i publicznie wyśmiani za swoje „ezoteryczne” i „pseudonaukowe” treści. –wyciągnął gruby notatnik z opasłej, brązowej teczki – „Pierdolenie szarlatana opętanego ezoterycznym spierdoleniem” – przeczytał na głos ze śmiechem – Jeden komentarz naszego trolla pociągnął za sobą tysięczną dyskusję, która załatwiła sprawę. Internauci chętnie angażują się w takie przegadywanki, wystarczy dać im mały impuls. - Mówisz o poddanych, którzy wciąż pozostają pod kontrolą, Malgojo – Pan Timo zmarszczył brew – nie oczekuję, że tu się coś zmieni. Problem stanowią ci, którzy nie wdają się w te dyskusje, wyłączyli telewizory i radioodbiorniki i zaczęli poszukiwać wiedzy poza siecią. - I co niby mieliby znaleźć? – Pan Fiero podniósł się z fotela - Nawet gdyby postawiono na ich drodze słonia, nie zauważyliby go. Nasza projekcja i warunki są niemal doskonałe. Odkąd instytutowi badawczemu finansowanemu przez Mellonów udało się w końcu przedstawić przekonywujące wyniki badań dotyczące pozytywnego wpływu fluoru na zęby, każdy obywatel przyjmuje codziennie odpowiednią dawkę środka usypiającego świadomość. - A dzieciaki, które nie myją zębów? – wyszczerzył się pan Malgojo - Piją wodę!! Fluor jest dodawany niemal w każdym ujściu wody pitnej. Poza tym wciąż są kierowane na fluoryzację, na którą rodzice prowadzą je za rączki. Wszystko działa jak należy… - Przerwał mu Pan Timo - W tym problem, że nie działa. Kiedy zwolniono ze stołków stomatologów podważających zbawienny wpływ fluoru kilku aspirujących do przebudzenia zaczęło sznupać. Jak wiecie ci są najgorsi, bo działają po omacku i wywlekają wszystkie treści szukając odpowiedzi na zewnątrz. Nawet gdyby zbliżyli się do prawdy, nie rozpoznają jej, tu masz rację, Fiero, ale skutki ich działań mają niebezpiecznie szeroki zasięg i w końcu trafią na podatny grunt, zmieniając tych, którzy byli o włos, w Przebudzonych. Kiedy pojawiły się pierwsze zatrucia fluorem i wypłacono odszkodowania, sprawa trafiła do sieci. Koncerny szybko zwęszyły okazję do zysku i zaczęły produkować pasty do zębów bez fluoru. Ludzie masowo wydzwaniali do rejonowych sanepidów i pytali o zawartość fluoru w wodzie, a potem kopali własne studnie albo radzili sobie w inny sposób. Można by rzec, że tama pękła. Od tego czasu wprowadzaliśmy wiele testowych rozwiązań, ale żadne nie dorównuje skutecznością patentowi z fluorem. Coraz więcej ludzi skrupulatnie lustruje żywność, zamyka uszy na polityczną retorykę i religijne groźby sądem bożym. Przestają też bać się raka. Przez kilka przecieków z medycyny germańskiej Przebudzeni i aspiranci potrafią siebie i innych wyleczyć w tydzień… Sami widzicie, że jeśli szybko nie znajdziemy nowego usypiacza, to będzie początek końca. - Dobrze więc, Timo- Pan Fiero zmrużył oczy - Zbyt dobrze cię znamy, żeby nie podejrzewać, że masz rozwiązanie. Co to takiego? - Rzeczywiście, Fiero, - Pan Timo zmienił ton głosu, w którym słychać było teraz ekscytację - myślałem nad tym przez ostatni rok i poczyniłem już pewne przygotowania. To musi być coś naprawdę uzależniającego. Coś, czego ludzie potrzebują, co pokochają i z czego nie będą w stanie zrezygnować. Coś dostępnego dla młodych i starych, czarnych i białych, mieszczuchów i rolników. Coś, czego potrzebują także Przebudzeni. Pan Timo podszedł do ogromnego, dębowego biurka i nacisnął przycisk interportu: - Szefie? – dobiegł ich aksamitny, damski głos - Siri, wprowadź naszego gościa. Kiedy masywne drzwi do gabinetu się otwarły i stanął w nich wysoki, łysiejący mężczyzna w okularach, Pan Timo z uśmiechem wskazał mu fotel: - Panowie, przedstawiam wam naszą przyszłość, pana Steva Jobsa.
InneRozwój Świadomości
Opowiadanie: Usypiacz
Przez – 27 października 2016

Może Cię zainteresować

InneRozwój Świadomości
Już jest! Książka "Szalona, ale Wolna"
Już jest książka, która napisała się sama.Książka, w której jasno i klarownie przedstawiły się uniwersalne prawa rządzące Wszechświatem, znajdujące odzwierciedlenie w codziennym, l

InneRozwój Świadomości
Jak odchwaścić ogródek (albo życie)?
Jeśli pragniesz mieć ogród lub chociażby grządkę, na której wyrosną twoje ulubione kwiaty, warzywa lub owoce, pierwszym krokiem, bez którego się nie obejdzie, jest przygotowanie gr

Bez kategoriiInne
KONKURS: Podziel się swoją inspirującą historią
Najdroższy Czytelniku ? To, co się dzieje na moich sesjach i warsztatach jest niezwykłe, poruszające, MOCne i nie z tej ziemi. Wasze transformacje, przełomy, oświecenia, totalnie n