Pierwszy raz zrobiłam pesto z pokrzywy w ubiegłym roku. To pesto zachwyca każdego, kto spróbuje. Jest doskonałym smarowidłem do pieczywa, dipem do przekąsek, skoncentrowanym sosem do makaronów, bazą do zup. Można je zamknąć w słoiku i zabrać na camping. Do tego jest niesamowicie zdrowe. A oto przepis:
Składniki: Duża garść świeżych liści pokrzywy (objętościowo mniej więcej tyle, ile pomieszczą dwie dłonie) 1/4 szklanki oliwy 100g orzeszków arachidowych niesolonych 4 ząbki czosnku szczypta soli szczypta pieprzu szczypta mieszanki ostrych papryk Opcjonalnie: trochę świeżej natki pietruszki i świeżego koperku Kilka kropel cytryny Przygotowanie: 1. Pokrzywę zbieramy w rękawiczkach. Wybieramy ładne, młode, “tłuste” listki. Płuczemy na sitku pod zimną wodą i siekamy (nieszczególnie drobno). 2. Na patelni rozgrzewamy trochę oliwy z pokrojonym w plasterki czosnkiem. Dodajemy pokrzywę, solimy i blanszujemy na małym ogniu ok. 3 minuty. Pod koniec dodajemy ostrą paprykę i pieprz, zdejmujemy z ognia i pozostawiamy chwilę pod przykryciem. 3. Do pojemnika blendera (takiego z pokrywką) wsypujemy orzeszki arachidowe, dodajemy jeszcze ciepłą pokrzywę, pietruszkę, koperek, oliwę i kilka kropel cytryny. Blendujemy na najwyższych obrotach ok. 7 minut, do uzyskania jednolitej konsystencji. Blendując ustawiam pojemnik pod różnymi kontami, żeby jak najdokładniej zmielić składniki. 4. Całość przekładam do wyparzonego słoika lub na do szklanej miski, jeśli planuję zjeść wszystko w ciągu 2 dni. Smacznego!



